Do czego przydaje się granie w gry?

Na aktualnym etapie rozwoju mojego dziecka mierzę się z zupełnie innymi wyzwaniami niż we wcześniejszych fazach. To całkowicie zrozumiałe. I tak np. w mojej bańce rodziców zerówkowiczów przewijają się rozmowy w stylu – Jak zachęcić dziecko do czytania? Jak pomóc dziecku z nauką angielskiego? Jak przekonać dziecko do nauki liczenia?

A ja wiem! Tzn. nie posiadłam wiedzy tajemnej, która sprawdzi się absolutnie u wszystkich, więc wiecie… Jednakże na te wszystkie powyższe bolączki jest jedno całkiem fajne rozwiązanie.

Ja wiem, że Wy już wiecie, że mam na myśli GRY!

Ale jak to? Jak gry mogą nauczyć sześciolatka/siedmiolatka czytać? Przecież takie rzeczy to tylko pod okiem nauczyciela, który będzie stał nad młodym człowiekiem i cisnął go, aby ten przepisywał i zapamiętywał te literki 😱

No ale co z tego, że dziecko przepisze te literki, jak nie ma z tego realnej korzyści? Niektórych dzieci nie ciągnie do książek i co wtedy?

Wtedy można spróbować z grami. Dajmy na to ten cały ultra-popularny Minecraft? Gra posiada co prawda oznaczenie PEGI-7 (o oznaczeniach PEGI pisałam w artykule Czym jest oznaczenie PEGI dla gier?), ale można rozważyć zaproponowanie jej sześciolatkowi (tryb kreatywny, z wyłączonymi potworami, czyli pokojowy – daje radę). Jeśli dziecko się wciągnie i będzie co chwilę pytać, co to jest? – wskazując kolejne bloki w grze, możemy wyskoczyć z podstępnym naucz się czytać, to będziesz wiedzieć!

Nie wierzycie? U nas właśnie to zadziałało jak magia. Wcześniej drukowałam plakaty z alfabetem, szablony do nauki pisania i temu podobne materiały. Kupowałam czytanki, czytałam wieczorami niezliczone ilości książek (fakt, nie cisnęłam mocno, bo nie chciałam obrzydzić, ale co mogłam to robiłam), ale dopiero Minecraft sprawił, że moje dziecko zrobiło piorunujące postępy w czytaniu.

Przy okazji Młoda uczy się angielskiego. Są to słówka ze świata Minecraft, a więc dużo tam wyrażeń typu iron, dirt, gold, crafting table, axe, itp. ale jednocześnie są to słówka, których nie uczy się w przedszkolu, więc znów do przodu.

A jeśli zadaniem mojego dziecka w grze jest zebranie 64 bloków dirt’a, a ma tylko 12, to matma ćwiczy się niejako w tle 😉

Ale to nie wszystko!

Czego uczy się moje dziecko grając w gry?

  • czytania
  • słówek z języka angielskiego
  • liczenia
  • logicznego myślenia
  • obsługi urządzeń typu tablet, komputer
  • obsługi interfejsów aplikacji
  • kreatywności
  • poczucia sprawczości

Niemało tego. Warto wspomnieć w tym miejscu, że gry są w naszym domu obecne ze względu na zawód mój i mojego męża (oboje jesteśmy twórcami gier). Jesteśmy świadomi mechanizmów uzależnienia od gier i dbamy o zbalansowanie wszystkich aktywności naszego dziecka. W skrócie – nasza sześciolatka nie gra do północy i po kilkanaście godzin dziennie 😉 ale pozwalamy jej grać, bo widzimy w tym sporo korzyści.

A Wy pozwalacie grać swoim młodym ludziom?

Do usłyszenia wkrótce!

MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ RÓWNIEŻ:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.