Życzenia świąteczne

Mamy już zimę. Zbliżają się święta. Kończy się rok. Rok przedziwny, bo pełen strachu, absurdów, ale i drobnych gestów zaskakujących w najcudowniejszy sposób. Dla mnie prywatnie był to rok najbardziej rodzinny ze wszystkich, a więc w ogólnym rozrachunku bardzo udany, ale mogę tak powiedzieć, bo nas ominęło najgorsze… Mam nadzieję, że Was także.

Przez cały grudzień skupiałam się na magii świąt, tak jakbym chciała zrekompensować sobie te wszystkie chwile wspomnianego strachu i smutku. I właśnie nadchodzi kulminacja. Już za kilka chwil siądziemy do kolacji wigilijnej, po której córka rozpakuje prezenty, a potem odprężymy się i pośpiewamy kolędy. Następnie każde z nas odpocznie na swój sposób, bo do pełnego „razem” potrzeba też szczypty „osobno”.

A po świętach? Cóż… Chciałbym doceniać pojedyncze momenty, które sprawiają, że każdy dzień może być jak święta. Bo o ile pierogi i grzybowa smakują jakoś tak inaczej w ten jeden szczególny dzień w roku, o tyle spokój, radość i ciepło są uniwersalne dla każdego dnia w roku.

Na koniec, życzę Wam tyle zdrowia, i wspomnianych spokoju, radości oraz ciepła, żeby wystarczyło co najmniej do następnych świąt.

Pozdrawiam Was świątecznie,
Ewa.

Author: Ewa MazurMama uroczej dziewczynki, grafik z wykształcenia, zawodu i zamiłowania.

Dodaj komentarz