Robimy naszą pierwszą grę – cz. 2, czyli burza mózgów

Dla przypomnienia dodam, że robimy naszą pierwszą grę mobilną oznacza, że wraz z moją aktualnie 5,5-roczną córką postanowiłam stworzyć naszą pierwszą wspólną grę mobilną, którą zaprogramujemy najprawdopodobniej w Scratch’u. Ja mam bogate doświadczenie w projektowaniu grafiki do gier, Młoda ma bogate doświadczenie w byciu Dzieckiem. Obie jesteśmy pełne entuzjazmu i optymizmu 😉 Przejdźmy zatem do konkretów.

Brainstorm – burza mózgów*.

*Burza mózgów to forma dyskusji, podczas której staramy się zgromadzić jak najwięcej pomysłów na rozwiązanie danego problemu.

W planie prac nad naszą grą, który rozpisałam w pierwszej części tej serii postów, zapisałam coś takiego:

Siadamy z kartkami i pisadłami i zaczynamy gadać o grze – o czym ma być, co tam można będzie robić, kto w niej będzie? itd. Na tym etapie nie ograniczamy się niczym – ani naszymi podstawowymi umiejętnościami, ani możliwościami technologicznymi, ani dostępnością czasu, ani przekonaniami. Wszystkie pomysły bazgrolimy na kartkach. Kończymy ten etap zbierając wszystko do kupy i wyciągając z tego jakieś sensowne rozwiązanie – pomysł na grę.

Jak wyglądała nasza burza mózgów?

Kiedy wymyślamy coś od zera warto poświęcić pewien zasób energii na przeprowadzenie burzy mózgów. Wiedziałam, że w naszym procesie robienia gry poświęcimy jej cały „odcinek”. Znałam to doskonale z mojej pracy zawodowej, zwłaszcza z doświadczeń z różnego rodzaju game-hackathonów*

*Hackathon to rodzaj maratonu dla twórców (programistów/projektantów itp.), podczas którego budują oni kompletny projekt od zera. Zwykle mają na to 1-3 dni, podczas których skupiają się tylko na tym konkretnym projekcie.

W swojej karierze uczestniczyłam w wielu hackathonach i każdy jeden zaczynaliśmy od burzy mózgów. Naszą naczelną zasadą było „nie kończ na pierwszym pomyśle„. Pierwszy, a nawet kilka pierwszych pomysłów, bywa zwykle dość oczywistych. Jest też duża szansa, że inni uczestnicy hackathonu wpadną na coś podobnego. Jeśli zależy Ci na rozwiązaniu kreatywnym, a nawet unikatowym – myśl dalej. My zwykle zapisywaliśmy +/- 20 pomysłów, spośród których wybieraliśmy ten, który odpowiadał wszystkim w zespole.

Jest to zasada, którą warto stosować we wszystkich burzach mózgów, nie tylko w tych, w których wyjątkowo zależy Ci, żeby wymyślić coś, na co nie wpadną inni. Dzięki takiemu podejściu dajemy sobie szansę na wymyślenie czegoś super!

Przy pracy nad naszą wspólną grą usiadłyśmy pewnego wieczora z czystymi kartkami papieru i ołówkami i zaczęłyśmy rozmawiać o „grze, którą razem zrobimy”…
Młoda wyrzucała z siebie pomysły z prędkością karabinu maszynowego, więc nie bawiłam się za bardzo w rysowanie, tylko zaczęłam wszystko szybko notować.

Następnie zaczęłam zadawać jej konkretne pytania w stylu „To kto jest bohaterem naszej gry?”, albo „A jakby miał być jakiś przeciwnik, to jakby wyglądał?”. Następnie nienachalnie zaczęłam próbować dopytać o kolejne pomysły, coś tam się pojawiło, ale widziałam też mocne zafiksowanie na tym, co zostało już wymyślone.

Trochę sobie poszkicowałyśmy w odniesieniu do haseł, które zapisałam i poszłyśmy spać 😀

W naszym procesie absolutnie nic nas nie goni – to duży komfort, nie musieć wyrobić się przed deadlinem*

*Deadline – „linia śmierci”, czyli czas, do którego musimy wykonać zadanie, bo inaczej „mogiła”. Oj, powiem Wam, że w swoim życiu spotkałam tylko jeden nieprzesuwalny deadline, czyli taki, którego nie dało się negocjować. Był nim poród córki 😉 Ale nazwa całkiem sprytna – przez pierwsze lata mojej kariery mocno działała mi na wyobraźnię 😀

Dlatego postanowiłam zrobić jeszcze kilka podejść do brainstorm’u. Przez kilka najbliższych wieczorów będę wracała do Młodej z kartkami i pisadłami i będziemy rozmawiały o naszej grze. A później zbierzemy wszystko do kupy i ocenimy, co uda nam się z tego zrobić.

Na chwilę obecną dominującym pomysłem jest labirynt, głównym bohaterem będzie pomarańczowy kot, którego zadaniem będzie zbieranie jabłek i zabranie klucza CZARNODZIELNIKOWI! ;P

Czy po takim etapie pierwszym ktoś z Was chciałby się do nas przyłączyć i też zrobić grę ze swoimi Dziećmi? Koniecznie dajcie znać 🙂

Jeśli szukacie podobnych materiałów polecam Waszej uwadze cały nasz dział o grach.
Do usłyszenia już wkrótce!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *