Aplikacje mobilne ułatwiające mi życie

Skoro już wiecie, że będę Wam tu od czasu do czasu polecać różne gry i aplikacje dla dzieci, to pomyślałam sobie, żeby w ramach równowagi zaproponować Wam też listę aplikacji dla dorosłych. Zacznę od aplikacji, które ułatwiają moje życie – to będzie taki wgląd w mój telefon. Co Wy na to?

Tak sobie myślę, że siłą rzeczy te aplikacje będą mixem apek rodzicielsko-graficzno-kobiecych? Ale może nie? Może i Panowie znajdą tu coś dla siebie? Może apki, których używam do ogarniania grafiki przydadzą się nie-grafikom? Może ktoś, kto nie jest rodzicem, a np. będzie w przyszłości – chętnie wróci do tego artykułu? Sprawdźmy to.

DLACZEGO UŻYWAM APLIKACJI MOBILNYCH I CO TO W OGÓLE JEST?

Aplikacja to w największym skrócie program. Program komputerowy (czyli zainstalowany na komputerze) to aplikacja, ale ja w dzisiejszym wpisie skupię się jednak na aplikacjach na telefon, czyli mobilnych. Dlaczego? Bo zanim na świat przyszła moja córka używałam głównie programów komputerowych, z racji wykonywanego zawodu projektantki grafiki, ale dopiero po jej narodzinach przerzuciłam się na telefon i zaczęłam dostrzegać, że wiele aplikacji ułatwia moje życie.

Podczas pierwszego roku życia mojego dziecka właściwie całkowicie porzuciłam komputer. Nie było szans na dłuższe posiadówy. Zaczęłam wtedy używać telefonu właściwie do wszystkiego:

  • ogarnianie maili (czytanie, odpisywanie)
  • uwiecznianie rodzinnych chwil na video i fotografiach
  • monitorowanie aktywności związanych z opieką nad niemowlakiem
  • czytanie książek, słuchanie audiobooków, podcastów, itp.
  • oglądanie video
  • uczenie się nowych rzeczy
  • relaks z grami
  • ogarnianie social mediów
  • robienie zakupów
  • ogarnianie transportu
  • umawianie wizyt do lekarzy
  • śledzenie newsów
  • organizacja dnia
  • itd.

Wiem, że i Wy lubicie korzystać z telefonów, bo ponad połowa odwiedzających mnie tu osób robi to właśnie poprzez urządzenia mobilne.

DOBRA APKA, CZYLI JAKA?

Dobra apka (aplikacja) na telefon to dla mnie, podobnie jak w przypadku gier dla dzieci, taka która działa poprawnie i jest ładna. Moja dusza estetki przywiązuje się do aplikacji dobrze zaprojektowanych. Każdy oczywiście może stawiać tutaj zupełnie inne wymagania. Ja zwykle przed zainstalowaniem nowej aplikacji sprawdzam jej ocenę (wysoka ocena działa na korzyść ;P), od razu też kilka skrajnych komentarzy użytkowników (tu sprawdzam, czy rzeczy, które denerwują innych są dla mnie istotne) i datę ostatniej aktualizacji – zwykle korzystam z aplikacji, które są nadal utrzymywane przez twórców, dzięki temu wiem, że po ogólnej aktualizacji systemu operacyjnego telefonu, dana apka będzie nadal działała. Podpowiem tu też, że warto zwracać uwagę na zgody, jakich udziela się danej aplikacji. Nie ma co demonizować, że aplikacja do obróbki zdjęć żąda dostępu do aparatu i naszej galerii, ale zastanowiłabym się, czy potrzebny byłby jej dostęp do mikrofonu (czasem taki dostęp jest zasadny, np. jeśli aplikacja umożliwia dogrywanie dźwięków do statycznych zdjęć). Wszystko jest kwestią racjonalnego podejścia.

Dodam jeszcze, że używam aplikacji na Androida, ale głęboko wierzę, że większość tych aplikacji ma swoje odpowiedniki w najbardziej popularnych systemach operacyjnych.

MOJE APLIKACJE UŁATWIAJĄCE ŻYCIE

Kolejność alfabetyczna.

Baby Daybook – (kiedyś) do monitorowania aktywności związanych z opieką nad niemowlakiem

Blue Light Filter – kiedy czytam po zmroku

Empic Go – do e-booków i audiobooków

Flip Clock – jako „zapełniacz ekranu” kiedy chcę zrobić instagramowe zdjęcia z telefonem

Flo – do monitorowania cyklu miesięcznego

Generator białego szumu – kiedy wyczerpią się baterie w Szumisiu, a córka nie chce iść spać 😉

Groovepad – do rozkręcania imprezek

Instrukcje Lego – żeby nie drukować instrukcji budowania zestawów Lego i być trochę bardziej eco

Nawyki – (testuję, ale widzę potencjał) – do śledzenia nawyków

PanParagon – do ogarniania paragonów, a co za tym idzie Excela z domowym budżetem

Plantsnap – kiedy córka pyta, co to za roślina, a ja nie wiem

Snapseed – do obróbki zdjęć „na szybko”

Spotify – do słuchania muzyki

Trello – do prowadzenia listy zadań do zrobienia

Windy.com – do sprawdzania pogody

Ponadto usługi Google i rozmaite Social Media

I jak policzyłam – ponad połowę aplikacji na moim telefonie stanowią GRY! ;P Czy kogoś to w ogóle dziwi? XD

Koniecznie podzielcie się Waszymi ulubionymi aplikacjami 😉

Jeśli temat aplikacji Was interesuje, to polecam Waszej uwadze także te dwie listy gier dla dzieci 1 i 2.
Do usłyszenia już wkrótce!

Author: Ewa Mazur

Mama uroczej dziewczynki, grafik z wykształcenia, zawodu i zamiłowania.

Dodaj komentarz