Malowane kamienie jako pamiątka z wakacji

Razem z mężem ulegliśmy popularnej zabawie przywożenia z każdego wyjazdu magnesu na lodówkę (w naszym przypadku na ścianę magnetyczną). Uzbieraliśmy wspólnie całkiem niezłą kolekcję. Kiedy jednak kierunek wakacji z różnych względów okazał się mniej egzotyczny i o magnes byłoby trudno, zaczęłam szukać jakiegoś elementu, którym można byłoby go zastąpić.

Proste rozwiązania są zwykle najlepsze, więc kiedy do głowy przyszedł mi pomysł na wakacyjną pamiątkę w postaci kamienia, tylko przyklasnęłam i zakończyłam poszukiwania.

W tym roku, jak i w poprzednim wybraliśmy opcję wakacje w mieście. Z takiego nawet-nie-wyjazdu co prawda moglibyśmy „przywieźć” kolejny magnes z panoramą Warszawy, ale jednak kamień, wraz z całymi jego poszukiwaniami i późniejszym przyozdabianiem okazał się fajniejszą pamiątką.

Pomysłów na ozdobienie znajdziemy w Internecie na prawdę wiele. Odsyłam Was do znanego i lubianego Pinteresta.

My nasze kamyczki ozdobiliśmy tak:

Na wypadek pytań – do malowania użyłam zwykłej farby plakatowej, a szczegóły wyrysowałam mazakiem permanentnym marki Staedtler z przeznaczeniem do malowania kamieni – link dla zainteresowanych (to nie jest post sponsorowany).

Pochwalcie się, co zwykle przywozicie z wakacji, jako pamiątka wyjazdu?

Author: Ewa Mazur

Mama uroczej dziewczynki, grafik z wykształcenia, zawodu i zamiłowania.

Dodaj komentarz