Gamifikacja – czym jest i jak sprawić by nam służyła?

Trochę ponad tydzień temu opowiadałam Wam, w jaki sposób zamierzam zaprzęgnąć granie w gry do wsparcia mojego noworocznego postanowienia zwiększenia dawki ruchu. Wymieniłam wtedy dwie fit gry, a jeśli chcecie poczytać o tym więcej, to odsyłam Was do wspomnianego wpisu. Dziś opowiem Wam, dlaczego uważam, że jest to świetny pomysł i czym jest gamifikacja.

Zacznę od tego, że wykorzystanie gier w motywowaniu do działania jest procederem powszechnym i niezwykle skutecznym. W swoim #fitgraniu zamierzam motywować się graniem w sposób dosłowny, czyli grając w gry ruchowe dobrze się bawić i przy okazji trochę się poruszać, ale istnieje mniej oczywisty sposób wpływania na zachowania ludzi przy użyciu gier, a właściwie przy użyciu idei zaczerpniętych z gier.

Już tłumaczę!

Czym jest gamifikacja?

Gamifikacja, zwana również grywalizacją to w uproszczeniu przeniesienie niektórych rzeczy występujących powszechnie w grach poza nie, po to, aby w podobny sposób motywowały i zachęcały ludzi do podejmowania działań.

Nie będę Wam tu ściemniać i pewnie sami to doskonale wiecie – gry są projektowane tak, aby zatrzymać Waszą uwagę. Z perspektywy twórcy gier, dobra rozgrywka to taka, do której chce się wracać. W tym celu wykorzystuje się szereg rozmaitych elementów, których zadaniem jest właśnie zachęcenie do powrotu.

Przychodzi Wam coś na myśl? Przypomnijcie sobie zatem jakąś Waszą ulubioną grę. Były w niej misje? Kolejne zadania, albo poziomy do odblokowania? Przedmioty do zdobycia? Wracaliście, aby zebrać plon, albo wirtualną gotówkę? A może dybaliście na wydarzenie cykliczne, w którym mogliście podbić swój ranking wśród innych graczy i zdobyć jakąś specjalną odznakę? Widzicie do czego zmierzam?

Nie martwcie się, nie wpadliście w sidła mrocznych projektantów gier – po prostu miło spędzaliście czas, relaksując się przy dobrze zaprojektowanym tytule. A słowo miło okazuje się tu kluczowe.

Realizując wspomniane misje, wypełniając postawione przed Wami przez twórców gier zadania, osiągając kolejne cele, podnosząc swoją rangę, kolekcjonując przedmioty, czy otrzymując nagrody czuliście się miło.

Na temat tych mechanizmów powstało niejedno badanie i całe mnóstwo książek (zaintrygowanych odsyłam do hasła grywalizacji na Wikipedii i do sekcji przypisów) i okazało się, że pewne elementy gier, wywołujące w nas tak pozytywne emocje (te wymienione powyżej, ale i wiele innych) i motywujące nas tak skutecznie do działania, można z powodzeniem wykorzystywać w innych obszarach naszego funkcjonowania.

Przykłady gamifikacji

Może kojarzycie, jak parę lat temu jeden z większych banków przy okazji zmiany wyglądu swojej strony internetowej wprowadził odznaki za bycie aktywnym klientem? Aż chciało się skorzystać z zupełnie niepotrzebnych nam produktów, byleby dostać graficzną plakietkę.
A co powiecie na pewien bardzo znany serwis społecznościowy, który przykleja do Waszego nazwiska etykietkę świadczącą, że jesteście wybitnie aktywni na danej grupie? Aż chce się pisać kolejne posty, byleby tylko zdobyć takie wyróżnienie.
A może tak jak ja, udzielacie się w pewnym bardzo popularnym narzędziu z mapą świata i osiągacie kolejne poziomy wtajemniczenia dorzucając swoje opinie o różnych miejscach?

A jeśli nadal sądzicie, że gamifikacja Was nie dotknęła, to pomyślcie o naszym rodzimym systemie szkolnictwa z jego ocenami (ranking), punktami (punkty), klasówkami (misje) i nagrodami za wybitne osiągnięcia w nauce (nagrody).

Tak, tak – gamifikacja jest wszechobecna i posiada ogromny potencjał wpływania na nasze zachowania. Sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła, za to może służyć do dobrych i/lub złych celów.

Ja np. wykorzystywałam gamifikację do motywowania własnej córki przy wykonywaniu wspierających ją działań, takich jak mycie ząbków. Za każde szczotkowanie dziecię dostawało naklejkę do kolekcji (po naklejki i kalendarz mycia ząbków zajrzyjcie tutaj).
Ale możliwe też, że kilka razy zrobiłam niepotrzebne zakupy, tylko po to, aby zdobyć punkty uznania w ulubionym sklepie…

Sami widzicie – jak to mówią: kij ma dwa końce. Gamifikacja będzie dla nas wspierająca, jeśli będziemy świadomi jej obecności i istoty działania i sami będziemy decydować, czy w danym przypadku zagramy w tę grę. Pozostawiając Was z tą myślą oddaję w Wasze ręce formularz komentarzy – pierwsza komentująca osoba dostanie odznakę Komentatora Roku 😉


Lubicie czytać ciekawostki związane z grami? Sprawdźcie koniecznie dział O grach!

3 thoughts on “Gamifikacja – czym jest i jak sprawić by nam służyła?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.