Karnawałowa maska kotka dla dziecka

Do niedawana okres karnawału oznaczał dla mnie tylko tyle, że co jakiś czas widywałam gdzieś coś o jakimś balu. Kompletnie nie interesowały mnie tego typu rzeczy. Miałam co prawda jakieś mgliste wspomnienia przebieranych balów z czasów młodości, ale nie pamiętam za bardzo emocji z nimi związanych. Dlatego troszkę zaskoczyła mnie własna ekscytacja na wieść o balu karnawałowym w żłobku mojej córki. Od razu postanowiłam, że przebranie dla niej wykonam samodzielnie. Tylko co by tu przygotować…

Bardziej towarzyskie dusze na sygnał impreza przebierana na pewno mają milion pomysłów w głowie. Oj znam taką ekipę, której dwa razy nie trzeba powtarzać. Mogłabym udać się do nich po radę.
Jednak matka organizująca strój dla dziecka na bal karnawałowy, szczególnie bardzo małego dziecka, poza kreatywnością w konstruowaniu przebrania musi wziąć pod uwagę jeszcze jeden BARDZO WAŻNY aspekt. A mianowicie – dziecko musi chcieć ten strój nosić, musi czuć się w nim wygodnie, musi go polubić, strój w żadnym wypadku nie może uwierać, przeszkadzać w przemieszczaniu się, musi być wytrzymały (żaden element nie może odpaść, bo dziecko na pewno od razu nim się zainteresuje (tym mocniej, im mniejszy element właśnie odpadł), a skutki mogą być niekiedy tragiczne!

Ale, ale – widzę, że jeszcze nie przeszłam do rzeczy, a już mogłam Was wystraszyć i zniechęcić 😉 Spokojnie – coś wymyślimy.
Pierwsze o czym pomyślałam to kot. Wspominałam Wam niedawno, w tym wpisie, że moje córa aktualnie przepada za pieskami, kotkami i innymi tego typu. Postanowiłam trzymać się tej swojej pierwszej myśli, bo intuicja zazwyczaj nie zawodzi w takich sprawach. Wy też możecie odpowiedzieć sobie na początku, co takiego aktualnie lubi moje dziecko, jeśli oczywiście mierzycie się z takim samym dylematem, jak ja teraz 🙂

Druga myśl to ta wspomniana wyżej wygoda. Musi być wygodnie. Najwygodniej oczywiście w codziennym ubraniu, miękkim, wypranym w odpowiednim proszku, odpowiedniej długości, w przetestowanym fasonie (trudno mówić o fasonie w odniesieniu do ubranek dla małych dzieci, ale mam na myśli, że jedne dzieci lepiej czują się w klasycznym body, inne w kopertowym, a jeszcze innym leży tylko koszulka i leginsy). Niezłym wyzwaniem zatem byłoby przerobienie jej codziennych ubranek na fajny strój kota…

Idźmy dalej – przeskanowałam w myślach garderobę mojej córki i wyszło mi, że jestem w stanie od ręki skompletować jej strój ślicznego, małego, szarego kotka – nie czarnego, bo musiałabym lecieć do sklepu po czarne body 😉 Do szarego stroju mam wszystko, co potrzeba: szare body, szare spodenki, nawet szare skarpetki iiii… chęć wykonania szarej maski kotka (i do wyboru dla córki szarych uszu na opasce do włosów – niech sama zdecyduje, w którym będzie jej wygodniej). Jest jeszcze kwestia ogona – uszyję, ale nie jestem pewna, czy nie będzie on bardziej przeszkadzał – pamiętajcie, robię strój dla żłobkowego dziecka! (co za emocje – hahaha)

Przysiadłam do komputera i stworzyłam maskę szarego kotka. Córka przetestowała i mimo moich obaw chętnie ją nosiła. Dziś dokupię cienką gumeczkę w pasmanterii (bo ta od testów jest moim zdaniem zbyt gruba) i córa będzie gotowa na bal 🙂
A gdybyście chcieli skorzystać z naszej maski kotka, to poniżej udostępniamy plik z grafiką do wydruku. Do maski zdecydowanie zalecam grubszy papier (minimalna gramatura 200g/m2).

 

Link do pobrania

Grafika maski szarego kotka znajduje się w pliku .pdf. Aby ją pobrać możecie kliknąć na poniższy link jak zwykle (lewym przyciskiem myszy) i zapisać sobie plik, który się pojawi, albo od razu kliknąć link prawym przyciskiem myszy i zapisać plik, czy też element docelowy (w zależności z jakiej przeglądarki i systemu korzystacie) na swoim urządzeniu.

 

Licencja

Pliki grafiki z maską kotka oddaję do pobrania za darmo, ale tradycyjnie TYLKO do użytku prywatnego! Oznacza to, że możecie wykorzystywać je na własny użytek, w tym także użytek Waszego dziecka, albo dzieci w rodzinie, u znajomych, a nawet znajomych znajomych, ale nie zezwalam na ich komercyjne wykorzystanie (zarobkowe).

Jestem niezwykle ciekawa, czy zamierzacie skorzystać z naszej maski – będę ogromnie wdzięczna za info i polecenie nas znajomym 🙂

Miłego użytkowania!

Dodaj komentarz