10 marca obchodzimy Dzień Mario. Jeśli zapisalibyśmy jego imię w ten sposób: MAR10, to wszystko staje się jasne. 😉 W dzisiejszym wpisie z serii kultowe gry spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego ten mały hydraulik zmienił historię gier i zasłużył na swoje własne święto?!

Kultowe gry to cykl wpisów o klasykach ze świata gier. Chciałabym, abyśmy dzięki niej przenieśli się z naszymi dzieciakami do czasów kiedy to my byliśmy dziećmi i graliśmy w gry. Niech młodzież zobaczy na co my „marnowaliśmy” czas! 🙈 😅 😉
W tym wpisie opowiem:
- Jak zaczyna się historia Mario?
- Czym było Super Mario Bros.?
- Dlaczego Mario wciąż „działa”?
Jak zaczyna się ta historia?
Zanim Mario wskoczył na pierwszą platformę była pewna jaskinia i pewien chłopiec. Wyobraźmy sobie Japonię sprzed wielu lat. Małe miasteczko niedaleko Kioto. Dom bez telewizora, konsoli, gier, bo to jeszcze nie ten czas.
W tym domu mieszkał chłopiec o imieniu Shigeru Miyamoto. Uwielbiał budować zabawki z drewienek, sznurków i wszystkiego, co znalazł w domu, ale najbardziej lubił wyruszać na wyprawy. Pewnego dnia podczas spaceru odkrył wejście do jaskini, które było ciemne, trochę straszne i bardzo tajemnicze.
Chłopiec nie odważył się wtedy wejść do środka, ale coś w tej jaskini nie dawało mu spokoju. Wracał tam wiele razy i w końcu któregoś dnia wziął ze sobą latarkę i zrobił pierwszy krok w ciemność. To uczucie ciekawości pomieszanej z odrobiną strachu zostało z nim na całe życie.
Kilka lat później Miyamoto zaczął projektować gry. W tych grach zawsze było coś podobnego do tamtej jaskini: nowa ścieżka, nieznany tunel, sekret ukryty za ścianą, coś, co czeka tuż za następnym zakrętem.
A jedną z takich przygód miał przeżyć pewien mały hydraulik w czerwonej czapce. I tak właśnie narodził się Mario.
Czym było Super Mario Bros.?
Super Mario Bros to gra wydana przez Nintendo na konsolę Nintendo Entertainment System. Gracz wcielał się w hydraulika Mario (czasem jego brata Luigiego), który przemierzał Królestwo Grzybów, by uratować księżniczkę Peach przed Bowserem.
Jest rok 1985. Shigeru Miyamoto chciał stworzyć grę, która będzie wyglądała jak przygoda. Taka, w której czujesz, że naprawdę gdzieś idziesz i że czekają w niej na Ciebie niespodzianki.
Mario mógł skakać na głowy przeciwników, rozbijać cegły, rosnąć po zjedzeniu grzybka, rzucać ognistymi kulami. Każdy poziom był jak mała podróż. Najpierw łatwo, potem trochę trudniej, poziom za poziomem.
W 1983 roku rynek gier w USA praktycznie się załamał. Ludzie przestali wierzyć, że gry mają sens. I wtedy pojawiło się Super Mario Bros, które pokazało światu coś bardzo ważnego: że gra może być opowieścią bez słów, że poziomy mogą budować napięcie jak rozdziały książki, a porażka może być częścią zabawy, nie zaś jej końcem.
Dziś mamy gry 3D, otwarte światy i realistyczne animacje, ale kiedy słyszysz charakterystyczne „tin-tin-tin-tin” z pierwszego poziomu… coś w środku nadal podskakuje. Bo to była nie tylko gra, to był początek przygody, która trwa do dziś. 🍄✨

Dlaczego Mario wciąż „działa”?
Ktoś może zapytać, czy w grze Super Mario chodzi tylko o nostalgię. Wydaje mi się jednak, że to nie tylko to. Ta gra to przykład genialnego projektowania doświadczeń.
Mario pokazuje, że dobra gra:
- szanuje inteligencję gracza,
- uczy przez działanie,
- daje poczucie progresu,
- nie zawstydza porażką.
Może dlatego przetrwał już 40 lat.
Pomysły na świętowanie Dnia Mario
Ponieważ już 10.03 świętujemy Dzień Mario poniżej mam dla Was kilka propozycji na spędzęnie tego dnia 😉
- 🍄 Zagrać razem, np tu: Super Mario Play
- 🎨 2. Zrobić pixel-art Mario np. w Scratchu
- 🧱 3. Zbudować poziom w Minecraft inspirowany Mario
- 🏃♀️ 4. Zrobić analogowy poziom Mario w domu (poduszki, kartony, krzesła i ratowanie księżniczki)
Do usłyszenia wkrótce!
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ RÓWNIEŻ:
