Problem reklam w grach kierowanych do Dzieci

Po raz pierwszy o problemie reklam w grach dla Dzieci pisałam we wpisie Gry mobilne dla Dzieciaków #2. Kilka miesięcy później opowiadałam o tym wątku na swoim koncie na Instagramie w wyróżnionej relacji O grach. W dzisiejszym artykule chciałabym zebrać te wszystkie informacje w jeden zgrabny post. Zapraszam do lektury i dyskusji.

W tym pierwszym wpisie punktowałam głównie treści reklam w grach, których odbiorcami mogą być Dzieci, czyli w grach skierowanych do wszystkich grup wiekowych, takich z oznaczeniem PEGI 3 lub podobnym (o oznaczeniach PEGI możecie poczytać tutaj).

Opisywałam wtedy problem zarówno z punktu widzenia twórcy gier, jak i jako rodzic Dziecka grającego w gry.

Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie:

Dlaczego w grach mobilnych są obecne reklamy?

Umieszczanie reklam w grach jest, obok mikropłatności jednym ze sposobów w jaki ich twórcy i/lub wydawcy zarabiają na nich. Reklamy są często obecne w darmowych grach i aplikacjach po to, aby generowały zyski, z których twórcy i/lub wydawcy zapewniają sobie dalsze działanie. W płatnych apkach reklam nie ma, ponieważ zysk zapewnia sprzedaż samej aplikacji. Często stosowanym rozwiązaniem jest możliwość zakupu wersji pro danej gry lub aplikacji, która od darmowej wersji podstawowej różni się zazwyczaj właśnie brakiem reklam i ewentualnie jakimiś dodatkowymi funkcjonalnościami.

W przypadku stosowania reklam, pieniądze trafiają do twórców i/lub wydawców od reklamodawców. Reklamodawcy tak jak w przypadku innych kanałów dystrybucji reklam, opłacają kampanie reklamowe i tak to się kręci.

Z punktu widzenia twórcy gry wszystko wygląda w porządku.

Problem treści reklam w grach kierowanych do Dzieci

Logicznie rzecz ujmując, reklamy w grach skierowanych do wszystkich grup wiekowych (PEGI 3), czy z jakimkolwiek rankingiem, który sugeruje, że gra nadaje się dla Dzieci, POWINNY BYĆ DOSTOSOWANE DO TYCH GRUP WIEKOWYCH. A zatem nie powinny zawierać treści nieodpowiednich dla Dzieci (np. wulgarnych, brutalnych, czy nacechowanych erotyzmem), nie powinny wykorzystywać ich łatwowierności, czy braku krytycyzmu.

Tymczasem sytuacja wygląda tak, że nie istnieją narzędzia weryfikujące, jakie treści reklam wyświetlają się w grach i aplikacjach przeznaczonych dla Dzieci. Jest to coś, nad czym mocno ubolewam, bo nie powinno być tak, że podczas grania w grę o króliczkach mojemu Dziecku nagle wyświetlają się jakieś stwory, albo negliż.

Jak radzę sobie z problemem nieodpowiednich reklam w grach dla Dzieci?

U nas w domu stosujemy kilka rozwiązań, które pozwalają nam w lepszy lub gorszy sposób kontrolować to, jakie treści konsumuje nasze Dziecko:

  1. Kiedy korzystamy z darmowej gry, która nie oferuje wersji płatnej pozbawionej reklam (lub nie chcemy jej z różnych względów zakupić), gramy wspólnie, a kiedy odpala się reklama, zasłaniamy/odwracamy ekran – jest to rozwiązanie najprostsze w wykonaniu, ale niepozbawione wad – przede wszystkim ryzykujemy efekt odwrotny do zamierzonego (zwłaszcza jeśli Dziecko jest już Starszakiem), czyli wzbudzimy w Dziecku ciekawość – co też przed nim tam chowamy. My wytłumaczyliśmy córce, że nie oglądamy tych reklam, bo nie są odpowiednie dla jej wieku, ale zauważam że im dalej w las – tym to rozwiązanie jest mniej efektywne.
  2. Przechodzimy do trybu offline – bez połączenia z internetem nie wyświetlą nam się reklamy, ale bywa też, że sama gra nie jest wtedy dostępna.
  3. Wykupujemy pełną wersję gry, która usuwa reklamy, ale jak już wspomniałam – nie każdy tytuł oferuje taką możliwość.
  4. Szukamy gier w serwisach, które nie umieszczają reklam w grach (kiedyś przygotuję tu taką listę sprawdzonych miejsc).
  5. Korzystamy z subskrypcji w serwisach oferujących darmowe gry w ramach miesięcznego abonamentu, np. Aple Arcade.

Przyszłość serwisów subskrypcyjnych

Niezmiennie moim marzeniem jest możliwość zawalczenia o lepsze filtrowanie reklam w grach kierowanych do Dzieci. Tak jak można się zorientować po tonie moich wypowiedzi – jako twórca gier rozumiem ich obecność ze względów biznesowych, ale jako rodzic chciałabym też, żeby tą chaotyczną przestrzenią rządziły jakieś racjonalne zasady, tak żeby moje Dziecko nie było narażone na nieodpowiednie treści.

Ale skoro reklamy są po to, by twórcy darmowych gier, czy ogólnie darmowych materiałów zarabiali, to w tym kontekście ciekawym, dynamicznie rozwijającym się od kilku ostatnich lat kierunkiem wydają się być wspomniane w punkcie 5 serwisy subskrypcyjne, w których użytkownik wykupuje abonament, a w jego ramach ma dostęp do najrozmaitszych treści już bez obecności reklam (np. abonament na książki, czy subskrypcja w serwisie informacyjnym). Opłaty za subskrypcję pozwalają twórcom zrezygnować z umieszczania reklam, ponieważ środki pieniężne nie pochodzą już od reklamodawców.

Jeśli problemu treści reklam w grach kierowanych do Dzieci nie będzie można rozwiązać w inny sposób, to dla mnie możliwość kupna abonamentu na treści bez reklam jest aktualnie najbardziej interesującą opcją – twórca zarabia, odbiorca sam decyduje z czego w ramach abonamentu korzysta i śpi spokojnie, bo wie, że jak zostawi Dziecku tablet z grą, to nie musi co chwilę sprawdzać, czy tam aby nie pokazują się jakieś nieodpowiednie reklamy.

Razem z mężem tworzyliśmy treści dla platformy, która umożliwia zakup takiego abonamentu, bo tak jak pisałam – mamy wgląd w sytuację zarówno z perspektywy twórcy gier, jak i z perspektywy rodzica, więc próbujemy znaleźć zrównoważone rozwiązanie. Moje zainteresowanie tym tematem trwa od kilku już lat, dlatego jeśli tylko pojawią się jakieś fajne rozwiązania, będę Was o tym tutaj informować.

Tymczasem zapraszam Was do naszej bazy gier i aplikacji dla Dzieci, do której staram się wyszukiwać gry bez reklam (jeśli reklamy są, to informuję o tym w opisie).

Do usłyszenia wkrótce!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.